Redukcja wagi tylko poprzez wdychanie określonych aromatów.

Spis treści

Redukcja wagi poprzez wdychanie określonych aromatów?

Czy jest to możliwe?

Czy są dowody na skuteczność?

Okazuje się, że tak.

Wiele badań to potwierdza

Jest wiele badań, które pokazują związek pomiędzy węchem a utratą wagi.

Największe na próbie 3193 osób z nadwagą

Jedno z największych przeprowadził dr Alan R. Hirsch, neurolog i psychiatra, założyciel Fundacji Badań i Leczenia Węchu i Smaku.

Zostało ono opisane w artykule „Weight Reduction through Inhalation of Odorants”[1] jeszcze w końcówce ubiegłego stulecia.

Celem było zbadanie wpływu zapachów na regulację masy ciała, a konkretnie ustalenie, czy wdychanie pewnych aromatów ułatwiłoby utratę masy ciała u osób z nadwagą.

Badanie przeprowadzono na próbie 3193 ochotników, którzy mieli co najmniej 10 funtów nadwagi, w wieku od 18 do 64 lat, nie chorowali na astmę, nie byli w ciąży, nie karmili piersią ani nie planowali zajścia w ciążę podczas 6-miesięcznego okresu badania.

Badani otrzymali inhalatory zawierające mieszanki aromatów i zostali poinstruowani, aby wdychać trzy razy do obu dziurek w nosie, gdy są głodni. Zalecono im, aby nie zmieniali swojej zwykłej diety i nawyków ruchowych. Następnie co miesiąc, przez okres 6 miesięcy, badani otrzymywali nowe inhalatory zawierające nową aromatyczną mieszankę olejków. Osoby badane były ważone raz w miesiącu.

Cóż się okazało po pół roku?

Okazało się, że osoby, które wykazywały dobre zdolności węchowe, które jadły średnio od dwóch do czterech posiłków dziennie, doświadczyły średniej redukcji masy ciała o 2,11 kg, tj.  2,1% masy ciała miesięcznie. Niektóre osoby traciły ponad 8 kg miesięcznie. Tylko wdychając określone mieszanki, bez zmiany innych nawyków!!!

Badani, którzy wykazywali słabe zdolności węchowe, oraz ci, którzy mieli tendencję do podjadania więcej niż pięć razy dziennie, jak również ci, którzy nie lubili czekolady, nie stracili na wadze.

Wnioski te wskazują, że:

  1. Istnieje zależność pomiędzy węchem a wagą ciała
  2. Jest możliwa redukcja wagi przez wdychanie określonych zapachów.

Badanie dr Hirscha jest jednoznaczne:

jest możliwa redukcja wagi poprzez wdychanie określonych aromatów.

Podobne badanie przeprowadzone zostało w 1999 przez trójkę badaczy, S, N, Mayer, R. S. Davidsob & C. B. Henslet i opisane w artykule „Rola specyficznej stymulacji węchowej w hamowaniu apetytu i utracie wagi” i opublikowane w Journal of Advancement in Medicine[2].

Podobnie jak u Hirscha celem badania było sprawdzenie związku inhalacji specjalnie opracowanych zapachów z redukcją masy ciała w podwójnie ślepym, randomizowanym, kontrolowanym badaniu. „Nasze badania dowodzą, że inhalacje specjalnie opracowanych zapachów skutecznie zmniejszają apetyt, hamują łaknienie i powodują utratę wagi bez stosowania świadomych diet i ćwiczeń” – piszą Autorzy w podsumowaniu.

„Wdychanie specjalnie opracowanych zapachów, powoduje wczesną sytość, tłumi pragnienie jedzenia i zmniejsza apetyt poprzez „oszukiwanie” mózgu, że zjedliśmy proporcjonalną ilość jedzenia. W efekcie końcowym proces ten wyłącza głód, pomaga użytkownikowi szybciej przestać jeść i w ten sposób redukuje ilość spożywanego pokarmu . To badanie dowodzi, że wdychanie tych specjalnie opracowanych zapachów powoduje utratę wagi bez świadomych zmian w diecie czy ćwiczeniach.”

Autorzy stawiają również tezę, że jedną z przyczyn otyłości może być uszkodzenie węchowego mechanizmu sprzężenia zwrotnego sytości.

Wszyscy Autorzy podkreślają związek pomiędzy utratą węchu (anosmia) a otyłością. Tzn utrata węchu powoduje przyrost wagi[3]. W jednym z artykułów pisałem o tym.

Jeszcze inne badania opublikowali 1 maja 2008 roku w British Journal of Nutrition badacze R. Ruijschop, A. Boelrijk[4]. W ich badaniu przeprowadzonym metodą podwójnie ślepej próby, również potwierdzono, iż postrzegana sytość była zwiększona poprzez zmianę stopnia uwalniania aromatu za nosem.

Inną, inspirującą lekturą jest rozprawa doktorska Mariëlle G. Ramaekers „Apetyczne i sycące efekty zapachu w czasie”, obroniona z sukcesem na uniwersytecie w Wageningen w 2014 roku[5].

Można zachwycać się rozprawami doktorskimi. Zwłaszcza, kiedy dotyczą związku pomiędzy jedzeniem a zapachem. Autorka w swojej pracy potwierdza ten związek. Choć, co niezwykle istotne, w podsumowaniu pisze, że ekspozycja na zapachy w znacznym stopniu wpływa na to, co jemy. Nie tylko ile jemy.

Teraz już wiesz

Ludzkość ewoluowała w taki sposób, aby jeść wtedy, kiedy jedzenie jest dostępne. Ostatnie 50 lat to okres pełnej dostępności jedzenia. Ewolucyjnie przystosowaliśmy się do tego, że jemy, gdy jest jedzenie. Efektem tego jest epidemia otyłości.

Ewolucja nie wykształciła w nas w wyraźny sposób sygnału STOP, nie jedz więcej.

Przytoczone tutaj badania pokazują, że stymulacja węchowa może być skuteczny i całkiem przyjemny wskaźnikiem sytości.

Kto wie, może czas na hasło:

powąchaj, zjesz mniej!

 

PS

Pewnie może dziwić fakt, że wśród mnożących się badań nad regulacją masy ciała  tak mało jest tych, które podnoszą rolę węchu.

Będę konsekwentnie tę lukę wypełniał. Myślę, że warto tę wiedzę udostępniać.

O węchu pisałem tutajI tutaj.

Polecam też swoją książkę.

 

© copyright by stefan podedworny

[1] https://hbz.h-cdn.co/assets/cm/15/07/54da875c63495_-_Hirsch_Weight_Loss_Smell.pdf

[2] (The role od Specific Olfactory Stimulation in Appetite Suppression and Weight Loss , Journal of Advancement in Medicine, volume 12, 1999. https://www.semanticscholar.org/paper/The-Role-of-Specific-Olfactory-Stimulation-in-and-Mayer-Davidson/6e1efc37a5328b30e0617e1fb4a92981c740eb2e

[3] O roli węchu i anosmii pisałem w artykule https://szkolaodpornosci.pl/131-02/

[4] https://www.semanticscholar.org/paper/Effects-of-retro-nasal-aroma-release-on-satiation-Ruijschop-Boelrijk/b65d19831147ed32e7f10c6232648c7ba4fb4613

[5] Praca doktorska, Uniwersytet Wageningen, Wageningen, NL (2014), ISBN 978-94-6173-999-5. https://healthdocbox.com/111283784-Nutrition/The-appetizing-and-satiating-effects-of-odours-marielle-g-ramaekers.html