Nos prosi o uwagę, część 1

Spis treści

Nos prosi o uwagę

 

Znaczenie nosa dla naszego zdrowia jest większe niż się o tym pisze. Niżej kilka słów o znaczeniu zakończenia nerwu węchowego, które mamy w nosie. Następnie jak dbać o węch, jak trenować, jak badać.

 

Dlaczego?

Człowiek był silnie uzależniony od węchu w całej ewolucji.

I tak jest do dziś. Wszystko, cokolwiek nas otacza i nie jest gazem, wydziela zapach. Żyjemy w świecie zapachów.

Nie przypadkiem z przodu mamy nos z nerwem węchowym w środku. Można by rzec, że nos wyprzedza resztę ciała, ostrzega i dostosowuje.

Nerw węchowy jako jedyny ma kontakt z otoczeniem zewnętrznym.

Tym miejscem jest przestrzeń w jamie nosowej. Tam nerw węchowy odbiera sygnały z zewnątrz, które natychmiast, bez żadnych synaps po drodze, są przekazywane do mózgu.

Najbardziej jaskrawym przykładem jest jedzenie. Sam zapach uruchamia procesy, mające na celu przygotowanie się na przyjęcie jedzenia. Nie tylko „leci ślinka”. Wraz z nią uruchamiane są konkretne procesy, np. wydzielana jest amylaza ślinowa.

Zauważmy już teraz, że jeśli ktoś jest pozbawiony węchu, jest też pozbawiony ślinki wydzielanej na podstawie zapachu lub nawet wyobrażenia zapachu. Powiedzmy wprost: problem z węchem może być powodem problemów z trawieniem, nie są bowiem uruchamiane te procesy, które uruchamia zmysł węchu.

Osobna kwestia to fakt, że osoby z gorszym węchem ożywają ostrzejszych potraw. Wiedzą o tym producenci przekąsek, wytwarzając intensywne smaki i takież zapachy. W efekcie prowadzi to do otyłości.

Na podstawie zapachu wybieramy rodzaj jedzenia. Ale też w oparciu o zapach unikamy pewnych zagrożeń. Wiedzą o tym ci, którzy dostarczają gaz do naszych kuchenek. Po odkręceniu kurka wydziela się specyficzny zapach. Ale – jak zaznaczyłem we wstępie – sam gaz jest bezwonny. Żebyśmy wyczuli nawet najmniejszy wyciek gazu, dodawany jest do niego tetrahydrotiofen (THT). Czujesz zapach tetrahydrotiofenu, (a nie gazu) żeby szybko zapobiec wypadkom[1].

Równie szybko wyczujesz zapach psującej się żywności. Reakcja jest zawsze natychmiastowa.

Węch ma wpływ na wybór partnerów i popęd seksualny.

Sprawny węch podpowie, kiedy zająć się higieną własną lub dziecka. Ba, matka jest w stanie rozpoznać zapach własnego dziecka, gdy ono jest w jeszcze niemowlęciem.

Każdy z nas ma swój indywidualny wzorzec zapachu.

To coś jak zapachowe linie papilarne. Nos wyczuje zagrożenie. Ale i dostarczy przyjemności.

Wyobraź sobie teraz miejsce, które lubisz. I przywołaj wyobrażenie zapachu, jakie odczuwasz w tym miejscu, gdy tam jesteś. Samo wyobrażenie zapachu sprawia wrażenie przeniesienia się w to miejsce. Wzmacnia jakość doznania.

Badania nad wpływem zapachów na samopoczucie i działanie człowieka wykazały, że zapachy lawendy, bazylii, cynamonu i cytrusów sprzyjają odprężeniu; mięta, tymianek i rozmaryn orzeźwiają; zapachy imbiru, lukrecji i czekolady wzbudzają nastrój romantyczny, a zapach róży — przezwycięża nastrój depresyjny. Wykazano jednak także, że zapach lawendy pogarsza jakość wykonywania zadań arytmetycznych. Warto zatem sprawdzać stan portfela po wyjściu ze sklepów, w których pachnie lawendą.

Zapachy przyjemne, np. lilii i mięty pieprzowej, powodują wzrost czujności; zapachy kwiatowe i cytryny mają korzystny wpływ na wykonywanie zadań umysłowych[2].

Zapachy wpływają na nasze zachowanie.

Możemy powiedzieć to jeszcze inaczej. W oparciu o zapachy z otoczenia, rozpoznane przez cały system węchowy w otoczeniu mózg podejmuje decyzje dotyczące naszego funkcjonowania. Na tej podstawie wydzielane są hormony, enzymy itd.

Można rzec dobitniej:

Zapachy wpływają na naszą fizjologię i psychikę.

Pisałem o tym w artykule, który ukazał się w 6 numerze „Zdrowia bez leków”[3].

Węch powinien być utrzymywany w stanie sprawności. Od jakości naszego węchu zależy wiele. Zapachy są dla człowieka ważniejsze niż mogłoby to wynikać z ogólnego stanu wiedzy na ten temat.

Mogą wpływać na stan emocjonalny, myślenie i działanie.

I odwrotnie: świat bez węchu pozbawiony jest wielu doznań. Mam na myśli nie tylko brak zapachu jedzenia i brak  pobudzenie do wydzielania enzymów. Mam na myśli gorsze funkcjonowanie organizmu.

Właściwie

trudno znaleźć choroby, którym nie towarzyszyłyby zaburzenia funkcji węchowych.

 27 lutego każdego roku przypada Dzień Wiedzy o Anosmii, czyli schorzeniu polegającym na utracie węchu. Choć na zaburzenia węchu według różnych badań może cierpieć nawet ok. 15 proc. populacji[4], to wiele osób usłyszało o nich dopiero podczas pandemii, gdy zakażeni koronawirusem masowo zaczęli tracić powonienie.

Sam obecnie prowadzę badania na temat zależności pomiędzy jakością węchu a stanem poszczególnych organów oraz poziomem satysfakcji z życia. Jeszcze za wcześnie na szczegółowe omówienie tych danych. Tym niemniej nie mam żadnych wątpliwości, że taka zależność istnieje – gorszy węch = gorsze zdrowie i gorszy poziom zadowolenia z życia.

Dodam, że wśród respondentów są miedzy innymi zielarze i naturopaci.

Nie budzi już wątpliwości

ścisłe powiązanie jakości węchu z pamięcią oraz chorobami polegającymi na uszkodzeniach neuronów.

Mam na myśli takie choroby jak choroby Parkinsona, Alzhaimera czy inne neurodegeneracyjne. Ale też depresje, wypalenia, brak sensu, brak chęci do życia.

„Zaburzenia węchowe są markerem wielu chorób, wyprzedzają często o lata zaburzenia umysłowe – uważa dr hab. Rafał Butowt z Zakładu Genetyki Molekularnej Komórki oraz Katedry Anatomii Prawidłowej Collegium Medicum w Bydgoszczy[5]. Już to stwierdzenie powinno być motywacją do zajęcia się stanem węchu.

Około 1/4 osób z zaburzeniami węchu przestaje odczuwać popęd seksualny. Ponadto infekcje, bóle głowy, zaburzenia snu, depresja, otyłość – to tylko niektóre z dolegliwości, których przyczyny mogą mieć związek ze stanem naszego nerwu węchowego.

Jak? Jak dbać? Jak badać? Jak trenować? 

O tym w dalszej części tekstu. Aby uzyskać dostęp do całości, kliknij w przycisk Kup teraz. Ja kupię sobie kawę i napiszę kolejny artykuł, Ty zadbasz o węch 🙂

Dodaj do koszyka

Formularz zamówienia

NazwaPrzelewSMS
Dostęp do treści12.70 zł0 zł
Anuluj

 Copyright © by Stefan Podedworny

 

[1] https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2350864,Dlaczego-gaz-ziemny-pachnie-i-jaki-powinien-miec-kolor-podczas-spalania?

[2] Czerniawska E., Czerniawska‑Far J.M., Psychologia węchu i pamięci węchowej. Warszawa 2007

[3] Artykuły te są też na moim blogu https://szkolaodpornosci.pl/1823-2/,

[4] http://www.usk.wroc.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2951Itemid=28

[5] https://www.mp.pl/pacjent/otolaryngologia/inne-zagadnienia/255032,droga-wechowa 

[6] https://tisserandinstitute.org/olfactory-training-and-recovery-of-smell-loss/

[7] Piotr Rapiejko, Zaburzenia zmysłu węchu, Warszawa 2016, s. 26

[8] Konopski L., Koberda M., Feromony człowieka. Środki komunikacji chemicznej między ludźmi. Warszawa 2003, s.85

[9] https://www.researchgate.net/publication/6627139_Mechanisms_of_scent-tracking_in_humans

 

Jeśli tematyka na blogu jest Ci bliska, i chcesz więcej czytać o tym, jak czuć zapach życia, jak żyć długo i dobrze, co wiemy, czego nie wiemy, co składa się na stan szczęścia, definiowany jako stan idealnej harmonii rozumu, ciała, duszy i kieszeni, dopisz się do listy zaciekawionych światem, newsletterem i tym, jak mieć nosa. By czuć i nie dać się wodzić


Jeśli nie wypełniłeś ankiety na temat węchu, jest tutaj.

(A tak przy okazji, mało kto wie,  że takie problemy jak astma, alergie, wahania ciśnienia, niska odporność, podatność na infekcje, bóle kręgosłupa, zakwasy, refluks, zaparcia, otyłość, bezsenność, chrapanie, nocne pocenie się, podatność na stres, brak energii, kłopoty z zaśnięciem wieczorem i brak energii rano, problemy z zatokami, katar, kaszel, zadyszka, ziewanie, nie dające się powstrzymać wzdychanie, impotencja, brak popędu etc. mogą mieć swoje przyczyny w nieprawidłowym oddychaniu. W pomijaniu nosa. I przepony.)